WSTĘP    OPIS    POKARM    HODOWLA    GALERIA   

BOA CONSTRICTOR - BOA DUSICIEL

UWAGI

TERRARIUM | ZIMOWANIE | LINIENIE | CHOROBY | LINKI


TERRARIUM

  Jeszcze przed kupnem węża konieczne jest przygotowanie i urządzenie odpowiedniego terrarium. Musimy je urządzić tak, aby przypominało warunki naturalne w jakich występuje gad. Z góry więc trzeba przewidzieć jakiego węża będziemy w nim trzymać. Wielkość terrarium musimy ustalić na podstawie długości jaką może osiągnąć nasz wąż. Kupiony młody mały wąż szybko rośnie i może okazać się, że pomieszczenie przeznaczone dla niego jest już za małe. Ma ono zapewniać zwierzęciu nie tylko wygodę ale i swobodę ruchów. Musi być stabilnie zbudowane, aby nie dopuścić w żadnym przypadku do ucieczki zwierzęcia.
  Możemy dokonać zakupu gotowego zbiornika w sklepie. Metoda najprostsza ale nie zawsze najlepsza. Gotowy zbiornik nie zawsze w pełni spełnia wymagania naszego węża. Trudno jest znaleźć też jego odpowiednie wymiary aby pasował nam np. na biurko czy też w meblościance. Osobiście polecam wykonanie samemu odpowiedniego terrarium. Wymiary jego będą takie jakie potrzebujemy: my i nasz wąż, a nie z góry przez kogoś nam narzucone. Do jego budowy polecam wybór jednego z dwóch materiałów: drewna lub szkła.
  Drewno nadaje się tylko do budowy terrarium suchego; do konstrukcji terrarium wilgotnego nieocenionym materiałem jest szkło. Wykonując terrarium drewniane najlepiej kupić odpowiednio przycięte płyty ze sklejki, nie zaleca się płyt wiórowych i pilśniowych, które trudno zabezpieczyć przed wilgocią. Chociaż z drewna budujemy terraria suche pustynne czy stepowe to jednak musimy je od czasu do czasu umyć. Dlatego muszą być odporne na działanie wody. Do łączenia płyt używamy wkrętów a do uszczelniania stosujemy klej silikonowy, płyty kryjemy dwu lub trzykrotnie warstwą farby.
  Terrarium szklane daje nam możliwość wszechstronnej obserwacji zwierząt. Szkła nie trzeba impregnować ani malować. Łatwo można je skleić klejem silikonowym. Odpowiednio przycięte i oszlifowane szyby można zamówić u szklarza. Grubość szyby dobieramy w zależnosci od długości zbiornika: do 40cm grubość szyby 4mm; do 80cm - 5mm, do 120cm - 6mm a wzbiornikach większych odpowiednio grubsze. Pamiętajmy projektując terrarium aby do krawędzi bocznych dna doliczyć odpowiednią wielkość zależną od grubości szkła (jeżeli wykonujemy je z szyby 6mm to musimy dodać do szerokości dna 13mm). Dla pewności wymiary omówmy ze szklarzem. Przed przystąpieniem do klejenia, szyby musimy odtłuścić np. acetonem. Klejenie odbywa się w kilku etapach. Najpierw kładziemy dolną szybę na stole nanosimy warstwę kleju wzdłuż dłuższej krawędzi i przyklejamy ściankę tylną. Aby szyba nie "jeżdziła" po dnie i aby zachować odpowiedni kąt opieramy o nią z dwóch stron kilka butelek wypełnionych wodą - wystarczą cztery; po dwie na każdą stronę, które musimy wcześciej przygotować, podobnie jak taśmę klejącą, która zaraz będzie potrzebna). Następnie sklejamy boczną ściankę (tą bez wentylacji) postepując podobnie jak ze ścianką tylną - butelki oraz wklejamy dolny kawałek drugiego boku ze wspornikiem górnej części. Aby szyby dobrze przylegały i aby uniknąć przypadkowego ich poruszenia oklejamy je taśmą klejącą. Po upływie 24 godzin zabieramy się dalej do pracy. Przewracamy terrarium na ściankę tylną i wklejamy górną część ścianki bocznej oraz przód terrarium. Dolną część przyklejamy do dwóch boków i dna, górną do dwóch ścianek bocznych. Możemy również w pustą boczną przestrzeń wentylacyjną wkleić siatkę metalową albo plastykową. Polecam siatkę metalową albo pasek blachy aluminiowej z nawierconymi otworami zamiast plastyku, który mogą pogryźć gryzonie. Całość ponownie pozostawiamy na dobę do wyschnięcia. Po upływie tego czasu ponownie kładziemy terrarium na dno i przyklejamy dwie części nakrycia terrarium oraz siatkę wentylacyjną między nimi. Pozostał juz tylko montaż drzwiczek w przedniej części terrarium. Jeżeli zdecydowaliśmy sie na szybki otwierane, to po prostu wklejamy zawiasy z szybkami. Ale taki sposób otwierania jest dobry dla małych jaszczurek a nie dla węży, które często opierają się na przedniej cześci terrarium. Jeżeli mamy zamiar trzymać węże stosujmy drzwi suwane. Możemy wkleić prowadnice aluminiowe lub przyklejając do szyb przednich (górna i dolna) paski szkła - wykonać taką prowadnicę. Uwaga! Szyby na drzwiczki, przeznaczone do suwania w prowadnicach, powinny być o 1 mm cieńsze i mieć ze 2 mm mniejszą wysokość. Pozwoli to zapewnić odpowiedni luz i ich swobodne przesuwanie. Aby zamaskować silikon w prowadnicach zewnętrzne paski szkła możemy okleić czarną folią. Jeżeli chcemy mieć basen w terrarium, a co za tym idzie większą wilgotność to wydzielamy część dna i wklejamy pasek odgradzający go od pozostałej części. Całą część wodną dokładnie uszczelniamy silikonem. Po wyschnięciu terrarium usuwamy kawałki taśmy klejącej, całość dokładnie myjemy (bez środków chemicznych; najlepiej wodą z odrobiną octu) i dokładnie spłukujemy. Teraz pozostał już tylko wystrój wnętrza ale to zależy od naszej fantazji i oczywiście wymogów zwierzaka. Inny wystrój będzie dla węży pustynnych a inny dla lubiących wilgotny klimat, często przebywających w wodzie. Do wystroju możemy używać korę, kawałki drewna, brzozę, kamienie, bambusa, jak i piankę poliuretanową czy kawałki sztucznych roślin. Elementy te przyklejamy silikonem albo wspomnianą pianką. Schemat oraz wymiary szyb i zdjęcia wykonanych przeze mnie terrariów o pojemności 250l (mam takie trzy sztuki) znajdziesz TUTAJ
  Wąż jako zwierzę zmiennocieplne nie jest w stanie utrzymać stałej temperatury ciała. Jego aktywność jest ściśle związana z temperaturą otoczenia, dlatego konieczne jest zainstalowanie ogrzewania. Teraria można ogrzewać na kilka sposobów:
  Najprostszy sposób to stosowanie żarówki. Nie może ona być włączona w nocy aby nie zakłócać zwierzęciu dobowego cyklu. Może ona także poparzyć gada, gdy ten się jej dotknie. Musimy ją zainstalować koniecznie w jakieś osłonie tak by nie było do niej bezpośredniego dostępu.
  Drugi sposób (według mnie najlepszy) to zalanie grzałki akwaryjnej gipsem lub cementem i umieszczenie jej w podłożu. Ogrzewanie takie ma same zalety. Po pierwsze jest tanie w wykonaniu i eksploatacji, co nie jest bez znaczenia jeżeli weźmie się pod uwagę to, że terrarium jest ogrzewane 24 godziny na dobę przez 30 dni w miesiącu. Po drugie jego wykonanie i montaż jest bardzo prosty. Zwykłą grzałkę akwariową kupioną w sklepie zoologicznym (koszt do 10zł) zalewamy w przygotowanej formie cementem - oczywiście forma musi być mniejsza niż powierzchnia dna w terrarium. Kiedy cement stwardnieje wkładamy ją do terrarium. Jedna ważna uwaga. Grzałka nie może mieć więcej niż 10W !!! a w mniejszych terrariach wystarczy nawet 5W (dlatego jest to tanie ogrzewanie). Większa ulegnie przepaleniu. Z tego samego powodu grzałka musi być zalana cementem a nie umieszczona luzem w podłożu. Po trzecie jest najlepsze dla naszych gadów. Jeżeli wąż chce się ogrzać kładzie się na cemencie w miejscu gdzie jest zalana grzałka, jeżeli jest mu zbyt ciepło udaje się gdzie indziej. Taki sposób ogrzewania jest niezastąpiony w nocy a w dzień włączająć jeszcze żarówkę (wystarczy 25W) podnosimy temperaturę i uzyskujemy prawidłową dobową amplitudę temperatur.
  Stosuję takie ogrzewanie z powodzeniem u siebie już ponad cztery lata. Ani razu grzałki nie uległy przepaleniu. Wąż Boa ma zalaną 10W a Zbożowy 5W.
  Trzecia metoda ogrzewania to zakup kabla lub koca grzewczego i umieszczenie go np. w podłożu lub na gałęzi jeżeli hodujemy węża często na niej przebywającego. Istota ogrzewania jest taka jak przy zalanej grzałce, ale według mnie metoda ta jest mało praktyczna. Trzeba ciągle uważać na kabel, czy nie przegryzły go myszy albo szczury dostarczane na pokarm. Jeżeli nie zauważymy pogryzionej izolacji możemy zostać porażeni prądem; my i nasz wąż. Za dużo kabli nie wygląda też ładnie w naszym terrarium.
  Mając ogrzewane terrarium musimy w nim zapewnić odpowiednią cyrkulację powietrza. O wentylacji wspomniałem już wcześniej omawiając etapy klejenia zbiornika. Jeżeli do budowy stosowaliśmy drewno, to wystarczy nawiercić otwory wiertarką, jeżeli szkło to już przy projektowaniu zbiornika musimy uwzglednić miejsce na otwory wentylacyjne. Prawidłowe rozmieszczenie ich to takie, które nie powoduje przeciągu. Nie wolno umieszczać ich na przeciw siebie. Za prawidłowe można przyjąć otwory w dolnej bocznej części i środkowej górnej (nakrycia) zbiornika.
  Wybierając materiał na podłoże musimy mieć na uwadze wymagania gada i charakterystykę środowiska w jakim żyje. Jeżeli lubi zakopywać się w podłożu to stosujemy piasek. Inne podłoża często praktykowane to: żwir rzeczny, otoczaki, torf, ziemia leśna, płyty skalne oraz mieszanina cementowo - gliniano - piaskowa. To ostatnie podłoże jest stosowane w moich terrariach.
  Jeszcze jedna uwaga o stosowaniu żywych roślin do dekoracji terrariów. Jeżeli chcemy hodować małe jaszczurki czy żabki to jak najbardziej je polecam. A jeżeli osobnikiem zamieszkującym terrarium będzie dwu - metrowy wąż to ich stosowanie nie ma sensu, bo i tak pełzając wszystkie je zniszczy.


ZIMOWANIE

  Jeżeli nasz podopieczny pochodzi z rejonów, gdzie występują cykliczne zmiany warunków klimatycznych i wykazuje on aktywność życiową zgodną z rytmem tych zmian, to powinniśmy zapewnić mu możliwość snu zimowego. Wąż Boa do takich zwierząt się nie zalicza. Tego gatunku nie zimujemy. Jeżeli chcesz więcej dowiedzieć się o zimowaniu zapraszam na uwagi węża zbożowego, który zimowania wymaga.


LINIENIE

  Węże rosną przez całe życie. Komórki środkowej warstwy skóry ulegają w trakcie wzrostu rozsunięciu, a w przestrzeniach między nimi tworzą się rogowe płytki. W związku z tym ta warstwa skóry ma ograniczone możliwości rozciągania się i musi co pewien czas być wymieniana na inną. Proces ten nazywamy linieniem. Skóra przed przebiegiem linienia zaczyna ulegać wyraźnemu mlecznobiałemu zmętnieniu. Bardzo wyraźnie widać to na oczach. Po paru dniach zmętnienie zanika. Wąż zatrzyna trzeć pyskiem o podłoże czy inne przedmioty w terrarium, chcąc pozbyć sie starego naskórka. W wyniku tych zabiegów wylinka schodzi z węża jak ściągana pończocha z nogi. Sprawnie przebiegający proces świadczy o dobrych warunkach w terrarium i zdrowym wężu. Częstość występowania wylinki zależy od wieku węża i obfitości pokarmu.
  Gdy pojawiają się kłopoty podczas linienia, naskórek rwie się lub pozostaje we fragmetach na wężu, to świadczy to o za małej wilgotności w terrarium. Często bezpośrednio przed zrzuceniem naskórka wąż pobiera kąpiele w basenie. Jeżeli nie ma takiej możliwości to naskórek jest za suchy i wynikają z tego problemy. Wylinka schodzi częściowo albo co gorsza wcale. Należy w takim przypadku zastosować przymusową ok 30 minutową kąpiel, zanużając całego węża pod wodę (oprócz głowy aby spokojnie oddychał). Jeżeli po takiej kąpieli wąż do rana nie przystąpi do zrzucenia naskórka to pomagamy mu w tej czynności. Możemy to robić palcami lub pęsetą. Dobrze sprawdza się też stosowanie wilgotnej szorstkiej gąbki - szczególnie do usuwania pozostałych fragmetów naskórka.
  Wylinka węży, która przebiegła bez kłopotów, zachowuje szereg cech ciała jej byłego właściciela. Można odczytac ilość i układ łusek. Czasem widać tez kolor, natomiast długość może znacznie się różnić od rzeczywistej wielkości węża.
  Zaraz po przebiegu wylinki, stary naskórek powinniśmy wyjąć z terrarium. Wąż wraz ze skórą pozbywa się pasożytów, które mogą powrócić na żywiciela jeżeli szybko jej nie usuniemy ze zbiornika.
TUTAJ mój boasek podczas zrzucania naskórka.


CHOROBY

  Chorobom można zapobiegać urządzając tak terrarium i stwarzając takie warunki, by w jak największym stopniu przypominały naturalne warunki życia węży. Ale mimo naszych starań od czasu do czasu zwierzę może zachorować. W zachowaniu chorego podopiecznego można zaobserwować niepokojace zmiany, nie wolno ich zlekceważyć, ale natychmiast udać się do weterynarza specjalisty. Jeżeli wąż ma zapadnięte boki, wyraźnie widoczne sterczące kręgi, zapadnięte oczy czy rozchylony pysk to bez wątpienia mamy do czynienia z chorobą. Ponadto bezwładne położenie węża w terrarium czy występowanie okresu dłuższej głodówki są też oznakami choroby. Takie zwierzę należy natychmiast oddzielić od innych gadów i udać się do lekarza.
  Przez pięcioletni okres posiadania węży w domu nie miałem z nimi większych problemów. Jedyną chorobą jaka wystąpiła to przeziębienie. Zachorował wąż Boa, który złapał je późną jesienią przy przeprowadzce z Wrocławia do Jeleniej Góry, mimo cały czas włączonego ogrzewania w samochodzie. Występowały typowe objawy takie jak kasłanie a nawet kichanie. Pomogło podwyższenie temperatury do 30 oC i jego stan po tygodniu wrócił do normy.


LINKI

  Tutaj postaram się zamieszczać treści nadesłanych do mnie artykułów oraz adresy hodowców (jeżeli takie dostanę). Zapraszam zatem do korespondencji. Jeżeli ktoś posiada strony o podobnej tematyce to proszę napisać, a umieszczę do nich Linki.

LINKI