WSTĘP    OPIS    POKARM    GALERIA    UWAGI



HODOWLA

  Aby zdecydować się na psa musimy spełnić kilka warunków: Po pierwsze, trzeba odczuwać nieprzepartą chęć posiadania psa. Po drugie, trzeba mieć do tego warunki, czyli odpowiednią ilość pieniędzy i wolnego czasu. Po trzecie i chyba naistotniejsze trzeba kochać psy.
  Nie będę zajmował się opisem przebiegu ciąży i porodu, czy też pierwszymi dniami życia miotu bo nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie. Nasz szczeniak miał osiem tygodni, kiedy trafił w nasze ręce.
  A jak już mamy małego pieska to musimy zapewnić mu prawidłowy rozwój. Aby to osiągnąć należy:
- dostarczać mu pełnowartościowy pokarm,
- zapewnić odpowiednią ilość ruchu w możliwie najczystszym powietrzu,
- zapobiec wszelkim grożącym chorobom, w szczególności chorobom wieku szczenięcego (odrobaczania, szczepienia ochronne)
- umożliwić należyty rozwój psychiczny.
  Szczenię przebywające dotąd w towarzystwie rodzeństwa, przeniesione nagle w zupełnie inne, obce mu środowisko reaguje na tę zmianę apatią. Staje się mało ruchliwe, senne. Zachowanie takie - przy naszej biernej postawie - jeśli występuje dłużej może wywołać krzywicę kończyn. Dlatego nie pozwólmy maluchowi spać całymi dniami, lecz co dwie - trzy godziny postarajmy się przegonić go po mieszkaniu.
   Rownież często wyprowadzane szczenię zacznie szybciej przestrzegać czystości w domu. Będziemy mieli podwojną korzyść: proste łapy u szczeniaka i suchą podłogę w domu.
Ale i tak zapewne nie uda się uniknąć takich sytuacji :)



  Pies jest zwierzęciem obcującym z człowiekiem. Związał się z nim nierozerwalnie na dobre i na złe. Jesteśmy dla niego najwyższym autorytetem, dlatego prawidłowy rozwój psa zależy od jak najczęstszych kontaktów z nami. Na serce powinniśmy odpowiadać sercem, co nie oznacza że mamy spełniać każdą zachciankę psiaka. Już małe szczenię musi wiedzieć kto jest przewodnikiem sfory, nie może mieć co do tego najmniejszych wątpliwości. Szczeniakowi przytrafiają się okresy buntu, chce zostać przywódcą stada - szczególnie dotyczy to piesków (suczki są bardziej uległe). Musimy wykazywać wtedy niezłomną stanowczość a wykonanie raz wydanego polecenia wyegzekwować do końca. Dobrym sposobem tęperowania buntu jest zabieranie szczeniakowi miski z karmą i oddanie jej wtedy, kiedy jest do nas przyjaźniej nastawiony.
  Berneński Pies Pasterski, czy też Bernardyn zalicza się do psów z grupy molosowatych i ważne jest jego odpowiednie ułożenie, chociaż są to psy opiekuńcze, rodzinne a nie agresywne.
  Aby tak się stało musimy jak najwcześniej otoczyć czułością maleńkie szczenię; należy do niego jak najwięcej przemawiać spokojnym łagodnym głosem, brać na ręce, głaskać; a nieco starsze chwalić i nagradzać, zapoznawać z otoczeniem, innymi zwierzętami i ludźmi. Nasza suczka od początku przebywała razem z królikiem, który początkowo się jej obawiał. Po kilku dniach tak się zaprzyjaźnili, że już razem spali na dywanie, bawili się a nawet nawzajem podjadali sobie z misek. Ta przyjaźń trwa do dziś.




  Przez pierwsze dwa miesiące przebywania u nas, czyli do piątego miesiąca życia pieska, wyprowadzaliśmy ją 7 - 8 razy na dobę (w tym dwa spacery przynajmniej po 30 min), potem stopniowo zwiększaliśmy przerwę na spacery, ale za to wydłużaliśmy ich czas. Obecnie (piesek ma roczek) wystarczają cztery spacery dziennie.
  Jeżeli chodzi o pielęgnację to specjalnie pies nie wymaga zabiegów. Pazurków nie obcinamy, sama doskonale je ściera na spacerach. Dwa razy w tygodniu jest szczotkowana aby uniknąć robienia sie kołtunów, ze szczególnym uwzglednieniem miejsc za uszami, podgardla i ogona.
  Jeżeli się ubłoci na spacerze, to spłukujemy "podwozie" bieżącą wodą w wannie i wycieramy szmatką. Psiak nasz uwielbia wodę i dlatego latem powinien mieć możliwość dość częstego pływania lub choć brodzenia w zbiornikach wodnnych (oczywiście czystych). Pływanie znakomicie wpływa na rozwój mięśni a tym samym na utrzymanie ładnej sylwetki.
  Jest jeszcze jedna sprawa o której nie wspominałem: mianowicie piesek nasz jest alergikiem. Ma uczulenie na pyłki traw, które objawia się zapaleniem i przekrwieniem spojówek. Myśleliśmy początkowo o typowym dla tych ras kłopocie z "trzecią powieką" ale okazało się, że wszystko jest na tle allergicznym - zapalenie występowało zawsze zaraz po skoszeniu trawników.